Okrutna i wzruszająca


1. Władysław Hasior – jeden z powszechnie znanych, najwybitniejszych twórców polskich. Więcej, jak mniemam, zaliczać się go będzie do czołowych artystów XX wieku. Artysta o nieposkromionej wyobraźni i niewyczerpanej inwencji.

Zaczynał, u schyłku lat 50. w zasadzie jako rzeźbiarz, antycypując popularny później kierunek nazwany „pop-​artem”. Następnie, co przewidział znakomity Zdzisław Kępiński, przeszedł Hasior „do bezpośredniej dramatyzacji narracyjnej”. Zrealizował w Polsce i za granicą kilka grup rzeźbiarskich, m.in.: projekt pomnika Rozstrzelanym zakładnikom w Nowym Sączu, Płonącą Pietę w Louisiana koło Kopenhagi, monumentalną Golgotę w Montevideo, Słoneczny Rydwan niedaleko Sztokholmu oraz Płomienne ptaki w Szczecinie i Koszalinie. Zajmował się także scenografią w Teatrze Polskim we Wrocławiu i częściowo w filmie (Wojciecha Solarza Wezwanie oraz inscenizacje do filmów krótkometrażowych o własnej twórczości). Zorganizował w 1973 roku w Łącku, podczas Święta Kwitnącej Jabłoni Pochód Sztandarów, wydarzenie artystyczne bez precedensu. A ponadto w ostatnich latach objeżdżał Polskę z „prywatnym kinem” ( pokaz slajdów opatrzony przewrotnymi komentarzami), prezentując pomniki polskie i polską, plebejską Poezję przydrożną w kontekście międzynarodowej.

2. Hasior dokonał w sztuce wielu odkryć. Nie tylko rozwinął, na co zwróciła uwagę Hanna Kirchner, osobne gatunki, takie jak: portrety, pejzaże metafizyczne, sztandary, lecz opanował także niezwykłą technikę odlewania cementowych figur w ziemi; nadto stworzył swoisty rodzaj qasi-​rzeźbiarskich misteriów (wspomniany Pochód Sztandarów w Łącku i Płonące Sztandary na Cmentarzu Wojskowym w Drawsku Pomorskim w 1979 roku).

Próbując doścignąć własne marzenie: przebić rzeźbą niebo – intensywnie pracował nad monumentem ze szkła, który miał stanąć we Wrocławiu oraz koncepcją pomnika wiszącego, w zmodyfikowanej postaci zmaterializowaną w osiemdziesięciometrowej kawalkadzie rydwanów w Koszalinie (197880).

3. Hasior dawniej. Posępny i tragiczny. Akcentujący ubogimi środkami (żelazny drut, szkło, mydło, skóra) okrucieństwo egzystencji, cierpienie i zagładę. W sposobie obrazowania raczej figuratywny (Szpieg, Święty łotr, Gość, Niobe). Tworzący rzeźby-​przedmioty. Odwołujący się w większym stopniu do najgłębszych, pierwotnych pokładów zbiorowej nieświadomości – rytualnej i archetypicznej niż do świadomości narodu czy „tekstów” kulturowych dawnych i współczesnych.

4. Hasior dzisiaj. Również okrutny, lecz o znacznie wzbogaconej i skomplikowanej wizji świata. Poszerzonej o afirmację istnienia, nostalgię, tęsknotę, czułość i humor. W środkach wyrazu – malarski i teatralny. Barokowo rozrzutny i kolorowy. I, jak się wydaje, bardziej osadzony w tradycji.

Przyjrzyjmy się pokrótce wystawianym ostatnio pracom Hasiora: sztandarom, uchodzącym za bluźniercze i asamblażom.

Sztandary, nawiązujące przede wszystkim do chorągwi kościelnych i wojskowych, a poza tym może do godeł herbowych, może strojów magnackich i pontyfikalnych, wymagają akcji, ruchu. Wyniesienia w przestrzeń pejzażu, swoistego uświęcenia. Jest to niemożliwe do osiągnięcia w przypadku eksponowania ich w nowoczesnych salach wystawowych, w których wiszą nieruchomo. Hasior radzi sobie z tym problemem bez trudu. Po prostu dołącza do zbioru prac taśmę magnetofonową z nagraniami muzyki sakralnej. Znajdują się na niej takie utwory jak: Msza gregoriańska, Pasja św. Mateusza, Alleluja z „Mesjasza” Haendla oraz songi żydowskie. Rozbrzmiewająca podczas oglądania prac tego rodzaju muzyka skutecznie ożywia wyobraźnię, sprawia u odbiorcy wrażenie uczestniczenia w misterium. W sztandarach zderzają się format i kształt oraz przepych barw chorągwi z przedmiotami kiczowatymi (łeb jelenia, szabelka, metalowa ryba) lub narzędziami rolniczymi (grabie, widły, kosy). W związku z tym powstają bardzo sugestywne kompozycje – niesamowite i straszne (Sztandar jasełkowy, 1982, utworzony z wideł, łańcucha, grabi, kości, futerka i różnobarwnych tkanin oraz Sztandar kapłana I, 1982, skomponowany z huby, fragmentów drewnianych grabi i rekwizytów trumiennych); groteskowe (Prelegent wiejski); nawiązujące do znanych motywów kulturowych (Sztandar Niobe, 1982, Sztandar Don Juana, 1982) czy tworzące prywatną mitologię (Sztandar adoracji T. B., 1982). Można rzec, że artysta degraduje to, co w tradycyjnych sztandarach było święte (patos i hieratyczność), a w swoich uwzniośla to, co pospolite (bohaterów i rekwizyty). Hasior – powiada Hanna Kirchner – bluźni i uświęca tym samym gestem tworzącej ręki.

Najnowsze asamblaże. Są wśród nich lapidarne przedstawienia plastyczne w rodzaju Pierwszego bólu (przebity nożem, broczący krwią kwiat kalii), Chleba polskiego (przebity nożem bochenek chleba) czy ironicznych Moich złotych butów (pomalowane złotą farbą buty artysty, w których zwiedził Europę). Są również złożone obrazopodobne struktury reliefowe, bardzo malarskie, jak: Raj czy cykl Napad na Arkadię. Apelują one przede wszystkim do emocji i zmysłu estetycznego odbiorcy. W sferze znaczeń natomiast odwołują się do jego wiedzy kulturowej (znajomości toposów). Pomimo dużych walorów plastycznych, swoistego dla Hasiora języka wypowiedzi (współczesna tandeta) i antytetycznych zestawień elementów – na ogół nie tworzą skomplikowanego i wieloznacznego przekazu, jak ma to miejsce we wcześniejszych pejzażach metafizycznych w rodzaju Czarnych wodospadów. Ilustrują raczej, jak się wydaje, podjęte tematy rozbudowując je wizualnie.

5. Niemniej jednak ciągle aktualna jest najkrótsza charakterystyka tej twórczości, wyrażona przez kogoś w Księdze wpisów, wyłożonej przed laty z okazji wystawy artysty w Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie: Sztuka Hasiora okrutna i wzruszająca, ale zawsze prawdziwa.

Wprost” 1983 nr 1


Władysław Hasior (19281999) – rzeźbiarz. Jeden z najwybitniejszych polskich artystów. Ukończył Liceum Technik Plastycznych w Zakopanem u A. Kenara. W latach 195258 studiował w ASP w Warszawie; w 1958 w pracowni O. Zadkine’a w Paryżu. Twórca pomników: Ratownicy górscy (Zakopane, 1959), Rozstrzelani partyzanci (Zakopane, 1964), Tym, którzy walczyli o polskość i wolność Pomorza (Koszalin, 1980) oraz licznych rzeźb plenerowych, m.in. Płonąca Pieta (Humbæk, Dania 1972), Słoneczny rydwan (Södertälje, Szwecja 1972. Od 1957 roku wystawia w kraju i za granicą, m.in. w Paryżu, Rzymie, Sztokholmie, Oslo, Montevideo, Sao Paulo, Helsinkach, Wiedniu, Wenecji, Kopenhadze, Brukseli, Moskwie. W 1984 roku otrzymał nagrodę państwową I stopnia. Od 1985 r. do śmierci mieszkał i pracował w prywatnej części „Galerii Władysława Hasiora” w Zakopanem.