Pośrednik niewypowiedzianego

Marek Cierniewski — „Gazeta Targowa” nr 42009

Podąża wytyczonymi przez siebie ścieżkami. Preferuje podejście spontaniczne. Lubi „na gorąco” rejestrować na płótnie lub płycie to, co mu aktualnie w duszy gra.
„Maluję tak jak czuję. Moim drogowskazem jest moje wnętrze” wyznaje Marek Cierniewski, autor wielu impulsywnych, szkicowych, ale i wypracowanych figuratywnych wyobrażeń, pochodzących z rozmaitych porządków.

Poznański malarz szkicuje obrazy, jak stop-​klatki z przewijających się w jego głowie kilku różnych filmów. Stąd symultaniczne przedstawienia, w których współistnieją sceny z różnych czasów i miejsc; to, co realne, zaobserwowane w rzeczywistości łączy się i przenika z tym, co przeczytane, usłyszane, wyobrażone i wyśnione.

Duchowy prestidigitator

Duchowy prestidigitator

W dodatku jego obrazy utrzymane w różnych stylistykach, są na ogół niejednorodne tak pod względem kompozycji, jak i nastroju. Nie zawierają również wyrazistych symboli, aczkolwiek powtarzające się motywy, wnikliwemu interpretatorowi mogą pomóc w usensowieniu aluzyjnych i niedopowiedzianych prac artysty.

Poetykę Cierniewskiego współtworzą obrazy-​klucze: pies, ptak, ryba, huśtawka, uprząż zaczepiona poza kadrem oraz sposób organizacji kompozycji. Artysta często łączy w jednym przedstawieniu kilka scenek. Przy czym postępuje rozmaicie. Raz w neutralne tło „wpisuje” fragmentaryczne ujęcia, które okazują się stop-​klatkami z biografii lub istotnymi scenami obrzędowymi społeczności żydowskiej. Kiedy indziej w pejzażu podmiejskim widzimy cyklistę, chłopca z balonikiem, wózek z dzieckiem ciągniony przez mężczyznę i leżącą na otomanie nagą kobietę, jakby przeniesioną z jakiegoś wnętrza. Innym razem główny motyw kompozycji wzbogaca o „obraz” lub „obrazy w obrazie” (Relaks, Pieski żywot). W pierwszym z wymienionych utworów przedstawienie odpoczywającej rodziny w dniu komunii — o czym świadczy wmontowane w obraz „zdjęcie” dziewczynki w białej sukni – wkomponowane zostało w pejzaż ulicy. Natomiast w drugim, oprócz dodanych obrazów, mamy do czynienia z zoomorfizacją (człowiek-​pies), która niekiedy w twórczości Cierniewskiego zastępowana jest personifikacją (wampiryczne ważki i człekokształtne owady).

Relaks, olej na płótnie 10x90 cm

Relaks, olej na płótnie 10×90 cm

Zastanawiając się nad przekazem trzeba brać pod uwagę znaczenie w kompozycjach wymienionych obrazów-​kluczy, które na różne sposoby budują sensy kompozycji. Najczęściej pojawia się w nich pies. Rzadko bywa on przyjaznym zwierzątkiem jak wBaloniku czy Spacerze. Często jest elementem naerotyzowanej sytuacji przedstawionej (Wiosna, Wierność) lub drapieżnym zwierzęciem potęgującym agresję ukazywanej sytuacji, aż po symbol wojny, jak w zwoju, noszącym przewrotny tytuł Piesek, gdzie kojarzy się z bestią wojny, spuszczoną z łańcucha przez wojskowych, nad którą nie potrafią zapanować. Pies bywa również obserwatorem rzeczywistości przedstawionej (Relaks, Smycz) — w ujęciu Cierniewskiego — mądrzejszym od przedstawionych obok niego ludzi.

Znacznie rzadziej niż pies występuje w obrazach poznańskiego malarza ryba. Jest to nadpływająca pirania. Jej pojawienie się albo każe poddać w wątpliwość mit radosnego, spokojnego dzieciństwa (Balonik, Bez tytułu, akryl, pł., 131 x 93 cm, 2003, zwój), albo wzmacnia grozę przedstawienia (Bez tytułu, tech. mieszana na pł., 38 x 43 cm). Natomiast ptak oznacza w omawianej twórczości wolność. Zwykle wiąże się z uwięzieniem (Wolność), podporządkowaniem (Igraszki II) lub dominacją (Chłopiec, ptaszki, igraszki).

Bez tytułu, tech. mieszana na pł., 38 x 43 cm

Bez tytułu, tech. mieszana na pł., 38 x 43 cm

Duże znaczenie w kompozycjach Cierniewskiego mają różne rodzaje uprzęży, niekiedy występujące łącznie z huśtawką (Bez tytułu, olej na desce, 35 x 30 cm), do których przyczepieni są ludzie i zwierzęta. Owe uprzęże — ograniczające a nawet zniewalające opasane pasami ciała — mają związek z szeroko pojętą wolnością przedstawionych ludzi. Tyle na ten temat. Aby dokładnie rozeznać się w sensach komunikowanych trzeba skupiać się na konkretnych obrazach.
Zajmując się twórczością poznańskiego artysty warto również zwrócić uwagę na to, żedramatis personae jego prac zostały przedstawione w sposób nieco teatralny, tak jak gdyby pozowały do zbiorowej fotografii. Stąd zapewne „teatrzyk”, nazwa jednego z ważniejszych cykli omawianej twórczości.
Wszystkie wspomniane wyżej zabiegi sprawiają wrażenie czynionych bez specjalnego nastawienia, jakby wizje z pogranicza jawy i snu wypłynęły i ukształtowały się same w procesie malowania, co prowadzi do aluzyjności i wieloznaczności przekazu. Odbiorca tych kompozycji musi je odnieść do własnego życia, wzbogacić o osobiste doznania i zinterpretować kierując się własnymi doświadczeniami.

Obserwator

Obserwator

Obcując z utrzymanymi w rozmaitych stylistykach pracami Cierniewskiego od niemal dokumentarnych (portrety, świątynie i ich wnętrza) po złożone poetyckie wizje, wyrażone za pomocą obrazowania wywodzącego się ze sztuki ulicy i twórczości dziecięcej, widz zadaje sobie pytania: czego ta twórczość dotyczy? Jakie są komunikowane sensy zróżnicowanych obrazów i rysunków? Odpowiadając na owe pytania, trzeba stwierdzić, że artysta ogniskuje swoją uwagę na człowieku i jego najbliższym otoczeniu, przede wszystkim na rodzinie i relacjach między mężczyzną a kobietą.
Dokonania malarza sytuują się w trzech głównych cyklach zatytułowanych: W cieniu synagogi, Teatrzyk i Igraszki. Pierwszy jest wyjątkowy, bo przywołuje pamięć o czasach, które minęły wraz z wybuchem II wojny światowej. Zapewne z tego względu zawiera płótna paradokumentalne (miejsca kultu, typowe portrety Żydów, twarz Janusz Korczaka, nazwiska ludzi zamordowanych podczas holocaustu, zapisane w obrazie przedstawiającym Żyda napiętnowanego gwiazdą Dawida); sceny obrzędowe (Poranna modlitwa, Jom Kipur); swoiście montowane scenki rodzajowe, w których ukazano np. sofera przepisującego Torę i dwóch cadyków czy modlącego się podczas porannej modlitwy w dzień powszedni, o czym świadczy tefilin na jego czole, w otoczeniu odwiedzających groby przodków, studiujących Torę i grupki uczniów; aż po poetyckie wizje scalające w jednym ujęciu, m. in. za pomocą napisów i gwiazdy Dawida, postacie Żydów z różnych światów na cmentarzu lub wśród macew. Ostatnie z wymienionych, zwane zwojami należą do najwybitniejszych osiągnięć artystycznych Cierniewskiego.

Poranna modlitwa, olej na płótnie, 65 x 81 cm, 2000

Poranna modlitwa, olej na płótnie, 65 x 81 cm, 2000

Współczesnego odbiorcę fascynują, będące egzotyką, zwłaszcza obrazy „obrzędowe” przedstawiające postacie wykonujące rytualne czynności np. pokazujące znak błogosławieństwa czy kapłana podczas święta Rosz ha-​szana dmącego w szofar (róg), który wzywał do pokuty i zarazem był wołaniem do Boga o miłosierdzie, litość i wyrozumiałość. Obrazy, o których mowa są opatrzone hebrajskimi napisami odnoszącymi się do ukazywanych czynności. Przykładowo w Porannej modlitwie znajduje się zwrot „Szma Izrael”. Jest to początek jednej z najważniejszych modlitw żydowskich, której pierwszy werset brzmi: „Słuchaj Izraelu! Pan jest Bogiem naszym, Pan jest jeden!”. Natomiast w oleju Jom Kipur artysta umieścił pierwsze słowa z Księgi Kapłańskiej „jechaper alejchem”(„…będzie dla was dokonane przebłaganie”).

Jak wynika z tych rozważań interpretacja tego rodzaju prac zależy od zainteresowania, wyobraźni i wiedzy odbiorcy, który może je odebrać w sposób powierzchowny, skupiając się na walorach estetycznych lub pogłębiony, rozpoznając w obrazach nie tylko poszczególne przedmioty np. znajdującą się we wnętrzu starej poznańskiej synagogi aron ha-​kodesz („świętą skrzynię”), szafę ołtarzową, w której przechowuje się zwoje Tory, ale znaczenie całych scen i obrzędów.

Głowa Żyda, olej na płycie, 24 x 18 cm, 2003

Głowa Żyda, olej na płycie, 24 x 18 cm, 2003

W obrazy Marka Cierniewskiego – pisze Aleksandra Wiśniewska – trzeba się zasłuchać, zapatrzeć, zamyśleć, a wówczas pod olejnymi płótnami, pod półtonami przytłumionych barw da się wyczuć bijące serce dawnego świata, świata rozpiętego między synagogą a uliczkami sztetla, tętniącego własnym życiem od uroczystości do uroczystości”.

Kolejny duży cykl poznańskiego artysty to Teatrzyk. Zaliczam do niego prace zawierające sceny grupowe dziejące się w plenerze. Są to obrazy na poły realne, na poły oniryczne rozmaitej wagi, od Balonika i Tak bardzo chciał latać, poprzez Wózek, Pieska, po Stało się iPodglądacza, który jak gdyby zapowiada Igraszki, ostatni cykl artysty, w którym najistotniejsze są relacje damsko-​męskie. Teatrzyk to ironiczno-​sarkastyczne spojrzenie malarza na dookolne otoczenie, więzi rodzinne, stosunek do zwierząt oraz manifestacje przeciwko wojnie czy ogólnie – przeciw poczynaniom władzy (Piesek). Z tym, że prace Cierniewskiego zbudowane są na niedopowiedzeniach, niejasnych aluzjach, których ukonkretnienie należy do odbiorcy. Różnią się one znacznie np. od dzieł Leona Goluba(USA), wystawiającego w Kassel na Dokumenta 11, jednoznacznie uświadamiających wszechobecną przemoc. Prace amerykańskiego artysty przedstawiające sceny agresji, pobicia i tortur opatrzone były napisami To mogłeś być ty, Możemy sprawić, że znikniesz. Te kompozycje ewokujące wszechobecną wściekłość i rozpad dojmująco uświadamiały widzowi, że jego i innych cielesne istnienie jest nieprzerwanie zagrożone.

Cierniewski jest mniej radykalny i bardziej wieloznaczny. Jego, jak można mniemać, interesuje bolesność kontaktów, w tym cielesnych, między osobami, które prowadzą do agresji. O tych kwestiach traktują Igraszki, najbardziej, jak sądzę, sarkastyczny z cykli artysty. Tutaj już nie chodzi jedynie o marzenia pani, by odwołać się do jednego z tytułów, rękoczynów (Uściski), większe zainteresowanie ludzi psem niż sobą nawzajem (Małżonkowie), ale o dosłowne zezwierzęcenie (Wierność, Przed przelotem).

Wskazując na jedne z najciemniejszych prac artysty trzeba pamiętać, że większość jego pozornie łatwych w odbiorze, swojsko wyglądających obrazów niełatwo poddaje się rozbrojeniu semantycznemu, bowiem dość szybko można dostrzec, co poszczególne sceny przedstawiają, a znacznie trudniej dociec, jakie komunikują sensy. W procesie apercepcji wiele zależy od odbiorcy, którego artysta zaprasza do współtworzenia; od jego osobistych emocji i doświadczeń uruchomionych podczas kontaktu z kompozycjami malarza. Większość z nich jest bardzo energetyczna, wręcz pulsuje emocjami, o co zadbał ich autor, czerpiąc z rozmaitych konwencji oraz łącząc malarstwo z rysunkiem i innymi technikami.

*

Do najbardziej reprezentatywnych wystaw Marka Cierniewskiego, opatrzonych katalogami, należą ekspozycje: w Jastrowie (2004) oraz w Galerii BEKOS (2009), mieszczącej się w Poznańskiej Wyższej Szkole Biznesu i Języków Obcych. Na ostatniej wystawie, trwającej od czerwca do końca sierpnia 2009 roku, zaprezentowano wybrane zwoje artysty. Zawierające poetyckie, wieloznaczne przesłania prace poznańskiego malarza zaliczyć należy do najbardziej charakterystycznych i najważniejszych w jego dorobku.
Natomiast pierwsza z wymienionych, prawie retrospektywa (100 rozmaitych kompozycji) doszła do skutku dzięki zaangażowaniu doktor Jolanty Śmiałowicz i profesora Jerzego Handschke. Wymienieni przyjaciele artystów i mecenasi sztuki współczesnej, czerpiący przyjemność z dzielenia się z innymi radością obcowania ze sztuką sprawili, iż dokonania poznańskiego malarza zostały pokazane w wiejskiej scenerii Jastrowa, w ostatnią niedzielę czerwca 2004 roku, podczas biesiady w otoczeniu sztuki, która staje się tradycją.
Organizatorzy pokazu malarstwu Cierniewskiego po części podporządkowali otoczenie, muzykę i menu. W specjalnie przebudowanej na potrzeby ekspozycji stajni usytuowali obrazy z motywami żydowskimi, od portretów poczynając a na dwumetrowych zwojach kończąc. W powozowni natomiast ulokowano kompozycje z cyklu Teatrzyk. Prace w wymienionych budynkach były eksponowane jak w galerii. Inne, np. wiszące na stodole, w podcieniu domu czy na budynkach gospodarczych miały kontekst wiejskiego pleneru, a pozostałe zaaranżowano we wnętrzach mieszkalnych – krajobrazy weneckie w salonie, erotyki w sypialni, pejzaże w korytarzu, zestaw obrazów „na niebiesko” w kuchni.
Śmiałowicz i Handschke nie poprzestali tylko na prezentacji twórczości Cierniewskiego, lecz „obudowali” ją koncertem muzyki żydowskiej i specjałami tejże kuchni. Postanowili, bowiem zaakcentować najważniejszy cykl twórczości poznańskiego malarza, a mianowicie W cieniu synagogi.
Trudno o życzliwszych mecenasów niż wymieniona wyżej para, jak i lepsze miejsce prezentacji sztuki, jaką jest wiejska posiadłość w Jastrowie.

Marek Cierniewski (rocznik 1951) – malarz i rysownik. Studiował na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza i Akademii Rolniczej w Poznaniu (Wydział Leśny), którą ukończył w 1975 roku.
W życiu artystycznym bierze udział od 1978 roku. W 1982 roku przyjęty do ZPAP.
Uczestniczył w stu kilkudziesięciu prezentacjach indywidualnych i zbiorowych w Polsce oraz za granicą, w Budapeszcie, Wiedniu, Berlinie i Hamburgu.
Wybrane wystawy: 1988 – Desa, Poznań; 1993ABC Gallery, Poznań; 1997 – Art Gallery, Poznań; 199199 – Ośrodek Kultury Austriackiej; 2000 – Międzynarodowe Targi Książki, Warszawa; 2003 – W cieniu synagogi, Kostrzyn; 2004 – Pośrednik niewypowiedzianego, pokaz ok.100 prac, Jastrowo; 2007 — Martwa natura i …do widzenia do jutra, Zamek w Kórniku; 2008 — Świat dziecka na czworo dzielony, Salon Posnania; 2009 – Posłuchajcie, Galeria Pod Lipami, Poznań; Malarstwo na zwojach, Galeria BEKOS, Poznań.
Prace artysty znajdują się w kolekcjach prywatnych i zbiorowych w kraju oraz w: Austrii, Francji, Hiszpanii, Holandii, Izraelu, Kanadzie, Niemczech i USA.